Koreańczyk na Wielkanocy w Polsce – jak to naprawdę wygląda?

Wielkanoc w Polsce to dla mnie coś wyjątkowego.
Z jednej strony – już się trochę przyzwyczaiłem.
Z drugiej – nadal są momenty, które mnie zaskakują 😅

I powiem Wam jedno…
to nie są „lekkie święta”. To jest maraton jedzenia 😂


👨‍👩‍👧‍👦 Rodzina + rodzina = jeszcze większa uczta

U nas wygląda to tak, że spotykamy się wszyscy razem –
czyli rodzina mojej żony + moi rodzice z Korei (tak, mieszkają w Polsce).

I to jest właśnie fajne, bo łączy się:
🇵🇱 Polska tradycja
🇰🇷 Koreańska energia

I wychodzi z tego naprawdę „wyjątkowa atmosfera „o Ty człeniu” atmosfera 😂


🍽️ Co jemy na Wielkanoc?

Jak co roku – klasyka polskiej Wielkanocy:

  • żurek
  • sałatka jarzynowa
  • jajka faszerowane
  • polskie wędliny
  • galarety
  • i inne…

Jako drugie:

  • Żeberka
  • Kaczka pieczona

Ale u nas zawsze musi być też coś „innego”:

  • cannoli z buraczków
  • rolada szpinakowa

I to jest właśnie fajne – tradycja + trochę kreatywności 👌


🌶️ Koreański akcent na stole

Nie byłbym sobą, gdyby nie było czegoś koreańskiego 😎

W tym roku zrobiliśmy dakdoritang – czyli ostry gulasz z kurczaka.
I powiem Wam… przy tych wszystkich polskich smakach – to robi robotę 🔥

„… i jeszcze do tego koreańskie kimchi 😂”


🍲 Jak wygląda jedzenie w praktyce?

Najpierw:
👉 żurek

Potem:
👉 przystawki – wędliny, sałatki, galarety

A potem… pauza 😅


🚶 Spacer do Nałęczowa (czyli ratowanie brzucha)

Po pierwszej rundzie jedzenia…
poszliśmy na spacer do Nałęczowa.

I co ciekawe – było tam pełno ludzi 😂
Czyli chyba wszyscy mieli ten sam plan co my:

👉 zrobić miejsce na drugie danie


🍖 Runda druga – konkret

Wracamy do domu i…
CIŚNIEMY DALEJ 😅

  • żeberka 🔥
  • pieczona kaczka 🔥

Powiem krótko:
było naprawdę grubo i naprawdę pysznie.


❤️ Atmosfera, która robi święta

Najlepsze w tym wszystkim?

👉 rozmowy
👉 śmiech
👉 rodzinna atmosfera

I było aż tak dobrze, że…
zostaliśmy na noc 😄


💦 Lany poniedziałek musi być

Rano wstaję i pierwsze co…

👉 woda na szwagierkę 😎

Tradycja to tradycja – nie ma zmiłuj 😂


🍳 Śniadanie po wszystkim (czyli… znowu jedzenie)

I znowu:

  • żurek (jakoś smakował jeszcze lepiej niż wczoraj 😅)
  • wędliny
  • ćwikła
  • chrzan

Idealne połączenie 👌


🏠 I to jeszcze nie koniec…

Wracamy do domu…
a tu jeszcze wpadają znajomi 😄

I tak właśnie zamknęliśmy całe święta –
na spokojnie, na luzie, w dobrym towarzystwie.


🙌 Podsumowanie

Powiem Wam jedno:

👉 Wielkanoc w Polsce = jedzenie + rodzina + klimat

I naprawdę to lubię.

Teraz czas wrócić do pracy 😅
Mam nadzieję, że u Was też było mega!

Dajcie znać w komentarzu:
👉 co było u Was na stole?

Pozdrawiam
Mikey Kim

2 komentarze do “Koreańczyk na Wielkanocy w Polsce – jak to naprawdę wygląda?”

  1. U mnie śniadanie w niedzielę to obowiązkowo białą kiełbasą z chrzanem!

    Obiad: królik i kaczka faszerowana jabłkami i rolady (Śląsk) no i kluski śląskie!

    Poniedziałek – śniadanie już mniej sycące a na obiad dzik!🫠🤤

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry